| Dla komputerów o "słabszej grafice" – podział na poszczególne kontynenty |
|
| Europa |
 |
| Afryka |
 |
| Azja |
 |
| Australia |
 |
| Ameryka Północna |
 |
| Ameryka Południowa |
 |
|
Narysowałem animowaną mapę wszystkich spadków na podkładzie mapy gęstości zaludnienia Ziemi. Jak się należało spodziewać,
spadki obserwowane są tam, gdzie są ludzie – świadkowie zdarzenia.
Jest faktem oczywistym, że istnieje silna korelacja pomiędzy gęstością zaludnienia a ilością zaobserwowanych spadków. Na
terenach Antarktydy, Grenlandii, Alaski, puszczy Amazońskiej, Sahary, północnej Kanady i Syberii oraz interioru Australii, gdzie brak obserwatorów,
nie zaobserwowano praktycznie spadków (pojedyncze przypadki są związane z istnieniem na tych terenach miast lub jakiś ośrodków przemysłowych
lub zjawisko zostało zaobserwowane z daleka). Na terenie Europy, Japonii i USA, gdzie gęstość zaludnienia jest wysoka i względnie równomierna,
zaobserwowano najwięcej spadków. W Indiach, Bangladeszu, we wschodnich prowincjach Chin i na Jawie, gdzie gęstość zaludnienia jest bardzo duża,
nie obserwuje się znacząco więcej spadków (to spostrzeżenia może być lekko zafałszowane faktem małej 'świadomości' ludzi na terenach
ubogich i zacofanych – np. Azja i Afryka). Brak zwiększającej się liczby obserwowanych spadków ze wzrostem gęstości zaludnienia, może
sugerować, że istnieje pewna maksymalna, graniczna wartość gęstości, przy której nie obserwuje się więcej spadków, bo 'wszystkie' (!)
spadki zostały zaobserwowane. Czyli można się pokusić o wyznaczenie rzeczywistej liczby spadków (NR), które rocznie
docierają do powierzchni Ziemi, część z nich zostaje zaobserwowana, a pozostała większość ląduje niezauważona na pustkowiach, pustyniach
lub w morzach i oceanach.
>> W budowie!! <<
|