|
|
Statystyki spadków (dane o spadkach m.in. po 2007
roku)
- pełna lista spadków do 2008 r. wg MDB
(tu również opis nieścisłości i rozbieżności dotyczących spadków)
- wg typu (bogate statystyki wg typów)
- wg TKW (z podziałem na wielkości spadków)
- wg daty
- spadki posortowane wg miejsca spadku
(z podziałem na kraje/regiony)
 
Źródła danych o spadkach: MDB; [Jensen+ 2008]. Czerwonym
słupkiem zaznaczyłem spadki polskich meteorytów.
• Rekordowe lata pod względem liczby spadków:
1933 – 17 (19?) spadków: Athens, Banten, Brient,
Chajari, Cherokee Springs, Dyarrl Island, Malaga, Malvern, Noyan-Bogdo, Pasamonte,
Pervomaisky, Pesyanoe, Phum Sambo, Po-wang Chen, Repeev Khutor, Sioux County,
Zemaitkiemis. W katalogach meteorytów są wymieniane jeszcze dwa znaleziska z USA, o których
sądzi się, że są to spadki z 1933 roku, Willard (b) i Elton. Może jednak w roku
1933 było 19 spadków?!?!
1949 – 13 spadków: Adzhi-Bogdo (stone), Akaba, Alberta,
Beddgelert, Benton, Guidder, Ibrisim, Karewar, Kunashak, Mezel, Palolo Valley, Rupota,
Veltuga;
1976 – 12 spadków: Acapulco, Dhajala, Dowa, Dunhua, Grefsheim, Jilin,
Junan, Qingzhen, Ruhobobo, Sheyang, Udaipur, Zhuanghe;
1950 – 12 spadków: Arroyo Aguiar, Garland, Geidam, Madhipura, Monte
das Fortes, Monze, Murray, Patrimonio, St. Louis, Thai, Tromøy, Vengerovo;
1868 – 11 spadków (m.in. Pułtusk): Daniel's Kuil, Danville,
Frankfort (stone), Lodran, Moti-ka-nagla, Motta di Conti, Ornans, Pnompehn, Pułtusk,
Sauguis, Slavetic. 11 spadków było również w 1910 roku (m.in. Grzempy)
oraz w 1930, 1938.
• W okresie 1800–2008 nic nie spadło w
latach: 1800, 1802, 1816, 1832, 1888, 2005.
| • Analizując statystyki spadków można wyciągnąć następujące
wnioski: jeśli mamy doniesienie o nowym spadku to z dużym
prawdopodobieństwem będzie to meteoryt kamienny (na 94.23%)
→ chondryt (na 86.51%) →
chondryt zwyczajny typu L (34.14%) lub H (31.72%) → chondryt
zwyczajny typu L6 (23.44%) lub H5 (14.98%). Wynika z tego, że blisko 40%
spadków to te dwa typy meteorytów! Więcej
wszelakich statystyk dotyczących typów. |
 |
• Wadi obchodzi urodziny razem z Murray i Richland Springs;
• Woreczko z Mern, Pirgunje i Bath 
• Do roku 1600 zarejestrowano tylko 8 spadków.
Były to: Nogata (Japonia, noc 19 maja 861r.), Narni (Włochy, 921r.), Elbogen (Czechy,
1400r.), Rivolta de Bassi (Włochy, 22 marzec 1491r.), Ensisheim (Francja, 16 listopad
1942r.), Valdinoce (Włochy, 26 styczeń 1496r.), Oliva-Gandia (Hiszpania, 26 maj
1520r.), Castrovillari (Włochy, 9 styczeń 1583r.).
• W okresie 1600–1799 spadło 40 meteorytów; natomiast w latach
1800–2000 – 989. W zilustrowanym tu wykresami okresie od 1600 do 2008 roku
skatalogowano 1084 spadki. Strona o spadkach po
2007 roku.
|
|
Liczba obserwowanych spadków w latach 1600-2004 (w interwałach
5-letnich)
Na
zamieszczonym zestawieniu widać wzrost obserwowanej liczby spadków od około 1800
roku. Można domniemywać, że do roku 1800 spadało średnio tyle samo meteorytów (ok.
3–5 rocznie), ale ówczesna nauka ignorowała te zdarzenia. Opisywano pojedyncze
spadki, ale nikt nie pokusił się o ich szersze badania i głębszą interpretację. Na
zmianę podejścia na pewno miał wpływ ciąg ważnych wydarzeń przełomu XVII–XIX
wieku.
W 1772r. niemiecki przyrodnik Peter Pallas znalazł na Syberii olbrzymią
bryłę meteorytu żelazno-kamiennego i w 1776 roku opublikował wyniki swoich badań,
dowodząc, że meteoryt ten ma skład i budowę niepodobną do żadnej z ziemskich skał
(meteoryt ten jest nazywany 'żelazem Pallasa', a oficjalnie Krasnojarsk; od
nazwiska Pallasa wzięła swoją nazwę grupa meteorytów żelazno-kamiennych –
pallasyty). Wynikami badań Pallasa zainteresował się Ernst F.F.Chladni, który
badając m.in. próbki tego meteorytu, w 1794 roku opublikował swoją pracę [Über
den Ursprung der von Pallas..., #]
w której zasugerował, że meteoryty nie są zjawiskami atmosferycznymi
(wulkanicznymi?!), ale pochodzą z innych ciał niebieskich – z kosmosu! Początkowo
jego teorii nie potraktowano poważnie, ale w 1803 roku miało miejsce inne ważne
wydarzenie ... . Ale zanim o nim napiszę warto zauważyć, że praca
Chladniego zbiegła się w czasie z dwoma dobrze udokumentowanymi spadkami. W roku 1794
w Toskani spadł meteoryt Siena, a w 1795 roku w angielskim hrabstwie Yorkshire
meteoryt Wold Cottage. Świat nauki zaczął traktować z większą uwagą
doniesienia o spadkach. Wyrazem tego zainteresowania była publikacja E.Howarda o składzie
chemicznym meteorytów (nota bene od nazwiska Howarda wzięła nazwę grupa
meteorytów – howardyty). On również zwrócił uwagę na wyjątkowość 'kamieni z
nieba', ich skład chemiczny, budowa i wygląd czynią je odrębną grupą – są inne
od skał ziemskich.
Cóż to za ważne wydarzenie odmieniło podejście do meteorytów? Otóż 26
kwietnia 1803 roku w małej francuskiej wsi L'Aigle miał miejsce spadek deszczu
meteorytów. Na miejsce zdarzenia został oddelegowany członek Francuskiej Akademii
Nauk Jean-Baptiste Biot, który swoim naukowym autorytetem potwierdził teorię,
że kamienie mogą spadać z nieba. Do roku 1800 nauka nie wykazywała należytego
zainteresowania meteorytami, gdyż zazwyczaj świadkami spadków byli prości ludzie, a
dla naukowców 'prostaczek i kmiot' nie był w tamtych czasach wiarygodnym świadkiem!
Spadek meteorytu L'Aigle zmienił podejście naukowców Starego Świata, dla Nowego Świata
takim, nomen omen kamieniem milowym był spadek meteorytu Weston w grudniu
1807 roku w Connecticut.
Moim zdaniem równie ważnym punktem zwrotnym w badaniach meteorytów był koniec
epoki Oświecenia i początek Romantyzmu?! Opisane wydarzenia miały związek z faktem,
że ludzie Oświecenia przykładali wagę tylko do zjawisk pojmowalnych rozumem,
podlegających doświadczalnej weryfikacji, dających się sformalizować i ująć w
ramy 'matematycznych' teorii. W epoce Romantyzmu zaczęto dostrzegać w otaczającym świecie
"pierwiastek nieznanego", zjawiska wymykające się chodnemu oku nauki –
wiara i intuicja zaczęły wpływać na obraz świata. Może to hasła zakończonej
Rewolucji Francuskiej zmieniły stosunek do ludzi z gminu i ich wiarygodności?
Od tamtego czasu widać wyraźnie wzrost liczby obserwowanych spadków. Zwiększająca
się liczba mieszkańców Ziemi (w 1800r. było nas ok. 1 miliarda), a co za tym idzie
ilość potencjalnych świadków oraz rozwój meteorytyki sprawiły, że średnio z roku
na rok odkrywano coraz to więcej meteorytów. Tak było do początku lat 30. XX wieku,
gdyż wtedy trend wzrostowy zaczął się załamywać! Zainspirowany publikacjami [Hughes
1981, Beech 2002] zrobiłem podobne
zestawienie dla wszystkich spadków do 2008 roku (podobne zestawienie zrobiłem dla
spadków w USA, na którym również widać 'maksimum' w latach 30. XX wieku). Uzupełniłem
dane i musiałem użyć wielomianu 5-go stopnia, aby dopasowany trend zaczął się
zmieniać na rosnący! ;-) Jest na to wielka szansa, w ostatnich latach spada sporo:
2005 (0!), 2006 (5), 2007 (7), 2008 (9) – stan na styczeń 2009 roku.
|
|
Pomimo
ciągłego wzrostu liczby ludności świata oraz systematycznego zasiedlania wcześniej
niezamieszkałych obszarów, co wydawałoby się zwiększa szansę zaobserwowania spadku
– trend spadkowy jest zauważalny. Można szukać prawdopodobnych wyjaśnień tego
trendu.
• Może jedną z przyczyn jest to, że żyjemy obecnie w 'oceanie świateł' – w
miastach, pośród wieżowców, w kanionach ulic, przez większość czasu przebywamy
wewnątrz budynków, przemieszczamy się samochodami. Zanieczyszczenie atmosfery tłumi
zainteresowanie niebem, w miastach nie widać już gwiazd. Mamy ograniczony kontakt z
naturą, a zainteresowanie przyrodą sprowadza się do oglądania filmów
przyrodniczych? ;-)
• Może również przez systematyczne zwiększanie się liczby zjawisk antropogennych
zachodzących na niebie tracimy zainteresowanie tym co się na nim dzieje. Nad naszymi głowami
lata coraz więcej samolotów, nocne niebo przecinają liczne satelity, wszelkie błyski
jesteśmy skłonni utożsamiać z pokazami sztucznych ogni, wyładowaniami elektrycznymi
czy też błyskami fleszy.
• Zwiększająca się populacja ludzi nie przekłada się prosto na zwiększoną liczbę
potencjalnych obserwatorów. Największy wzrost liczby ludności ma miejsce w krajach
ubogich i zacofanych. Codzienne troski bytowe zaprzątają ludzkie głowy, przesądy,
niewiedza oraz brak przepływu informacji powodują, iż wiele spadków nie jest nigdzie
zgłaszanych.
• A może rzeczywiście w ostatnich dekadach mniej dociera i mniej spada na Ziemię,
taka chwilowa fluktuacja ilości meteoroidów w okolicach Ziemi. Wielkie planety trochę
lokalnie 'posprzątały' i/lub Ziemia penetruje zubożone rejony Układu Słonecznego?!
Cała nadzieja w nas kolekcjonerach, amatorach poszukiwaczach i dealerach, że
nowe kolejne spadki zostaną zauważone!!!
|
Bywa jednak, że informacje dotyczące spadku są niejednoznaczne (różne źródła różnie
podają – spadek/znalezisko) i wtedy jest problem z zaklasyfikowaniem.
Kilka przykładów niejednoznaczności: |
- Balcarce – jedne źródła podają, że był to spadek w 1902 roku,
inne traktują go jako znalezisko z 2000 roku. Panuje również spore
zamieszanie co do klasyfikacji – są różne H4 i L6;
- [Cerro Mesa] – niedawne znalezisko (2006) identyfikowany jednak przez
znalazców z obserwowanym w 1993 nad Argentyną jasnym boildem;
- Goronyo – klasyfikowany
jako znalezisko, ale jest świerzy i pochodzi prawdopodobnie ze spadku w
2001 roku;
- Lake Labyrinth – wegdług [MDB]
jest to znalezisko, ale A.Pilski [Pilski
2001] podaje, że jest to prawdopodobnie spadek;
- Nantan – klasyfikowany jako znalezisko, ale często są przywoływane
źródła chińskie opisujące, że w 1516 roku spadł deszcz meteorytów,
uznawany obecnie przez niektórych jako spadek Nantana;
- Santa Vitoria do Palmar – pierwsze okazy tego meteorytu znaleziono w
marcu 2003 roku, ale lokalizacja
znalezisk daje podstawy do przypuszczeń, że są to okazy z
bolidu obserwowanego w czerwcu 1997 roku;
- ...
|
|
|